Kategorie
Artykuły

Wspólne początki tańca i filmu

Kadr z filmu „Bestia” (The Polish Dancer), reż. Aleksander Hertz, 1917 (1921). W roli głównej Pola Negri. Źródło: Repozytorium cyfrowe FINA

Pierwsze eksperymenty nad rejestracją ruchu i próby „utrwalenia ruchu w obrazie”poprzedziły wynalazek kamery o ponad dekadę. W latach 80. XIX w. Etienne-Jules Marey we Francji, oraz Eadweard James Muybridge w Wielkiej Brytanii wykorzystali sekwencyjną fotografię w studium nad ruchem zwierząt. Artystyczny mariaż tańca i filmu sięga samych początków filmowego medium. W 1894 Louis Lumiere zbudował pierwszy kinematograf – urządzenie, które łączyło funkcje kamery, oraz projektora. W tym samym roku rozpoczyna się rzeczywista historia filmu tańca: Thomas A. Edison z pomocą nowego urządzenia (kinetoskopu) zarejestrował Ruth Dennis (znaną później jako Ruth St. Denis) wykonującą taniec ze spódnicą (prawdopodobnie Carmencita[2]). Dwa lata później bracia Lumiere zarejestrowali Loie Fuller wykonującą jej „Taniec Serpentynowy”. Równolegle, w Nowym Jorku Edison przedstawił swój Vitascope, udoskonaloną o możliwość projekcji wersję kinetoskopu, prezentując przy tej okazji nagranie tańca z parasolem w wykonaniu sióstr Leigh. Po tych pionierskich filmowych zapisach krótkich fragmentów tańca szybko nastąpiły kolejne, wykorzystujące możliwość wykonywania coraz dłuższych i lepszej jakości nagrań – jak choćby nagrany w studio przez Petera Elfeldta fragment choreografii w wykonaniu Duńskiego Baletu Królewskiego[3]

Taniec okazał się niezwykle atrakcyjnym materiałem dla nowego medium, zwłaszcza  wobec ograniczonych początkowo możliwości rejestracji dźwięku[4], co tym bardziej kierunkowało wczesne kino w stronę ekspresji fizycznej. Wykraczając poza formy eksperymentu z możliwościami nowego wynalazku, taneczne wstawki zaczęto umieszczać także w filmach powstających komercyjnie dla szerszej publiczności. Już w 1903 r. sekwencje taneczne pojawiły się w takich filmach, jak The Magic Lantern (Magiczna Latarnia) Georgesa Meliesa[5], czy The Great Train Robbery (Wielki napad na pociąg) Edwina Portera[6] – najdłuższego ówcześnie (trwającego aż 12 minut) filmu.

Już w tym wczesnym okresie swojego istnienia kino zarówno od strony techniki, jak i biznesu rozwijało się w zawrotnym tempie[7]. Taniec miał wtedy stosunkowo silną pozycję i znaczący udział w filmowej produkcji, a z dorobku ówczesnej amerykańskiej tanecznej awangardy korzystało nawet Hollywood[8]. W ciągu kolejnych dekad znaczną popularność zyskiwały również taneczno-śpiewane rewie, a z czasem także filmowe adaptacje broadwayowskich musicali.

Na początku lat 30. XX wieku, wraz z pojawieniem się telewizji, taniec również szybko znalazł w niej swoje miejsce – od produkowanych przez firmy telewizyjne muzyczno-tanecznych filmów i etiud, przez rejestracje lub adaptacje dzieł scenicznych, cykliczne występy tanecznych zespołów w studio, aż po taneczne wstawki w popularnych programach. Te i podobne formy medialnej obecności tańca ugruntowały się w kolejnych dekadach wraz z rosnącą popularnością telewizji i kina.

Z jednej strony, regularna obecność tańca w telewizyjnych ramówkach umożliwiała oczywiście dotarcie do szerszej i bardziej egalitarnej publiczności – i to nie wyłącznie w charakterze tzw. „kultury popularnej”. Przyczyniała się również znacząco do rozwoju samej sztuki tańca i powstawania nowych konwencji choreograficznych, wypracowanych specyficznie pod kątem prezentacji tańca na ekranie[9].

Jednak z drugiej strony, długo utrzymywał się także pewien określony sposób obrazowania tańca w formach audiowizualnych, który poniekąd pozostawał bliski tradycji wywiedzionej z teatru (zakładający m.in. minimalną ingerencję np. montażu w następstwo ruchu i kompozycję tańca). Utrwaliło się także określone podejście do relacji między tańcem a medium filmu, w którym choreograficzne opracowanie tańca było działaniem poprzedzającym filmową rejestrację. W takim układzie rolą technologii związanej z procesem filmowania jest raczej zapośredniczenie niż współkreacja dzieła. W przyjętym współcześnie rozumieniu, jest to proces uważany za bliższy dokumentacji, niż faktycznej translacji tańca na medium filmu.

Artykuł jest częścią cyklu publikacji realizowanych w ramach projektu Taniec okiem kamery. Sztuka tańca w mediach audiowizualnych.

Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury, Dziedzictwa
Narodowego i Sportu


[2] Nagranie Edison’s Black Maria Studio, datowane między 14-16 marca 1894r. zostało zdigitalizowane i udostępnione w Internecie za pośrednictwem Vintage Films Channel.

[3] Pas de Deux, prawdopodobnie w wykonaniu: Clara Rasmussen i Margrethe Andersen.

[4] Pierwsze magnetyczne nagranie dźwięku datowane jest na 1899 rok.

[5] W filmie wystąpiło 12 tancerzy zespołowych i solista.

[6] W filmie znalazła się scena tańca na placu.

[7] Zgodnie z danymi Dance Films Association, pierwsze stałe, komercyjne kino powstało w 1905 roku w Pittsburgu. O szybkim tempie, w jakim rosła popularność nowej rozrywki najlepiej świadczyć może fakt, że zaledwie 6 lat później na terenie Stanów Zjednoczonych każdego dnia kina odwiedzało odwiedzało ok. 5 milionów ludzi, a w Londynie funkcjonowało już ponad 400 kin (tzw. domów filmowych). Dane podaję za: Dance and Media Timeline, Envisioning Dance on Film and Video, eds.: J. Mitoma, E. Zimmer and D. A. Stieber, Routledge, New York 2002.

[8] Adepci amerykańskiej szkoły Denishawn (założonej przez Ruth St.Dennis i Teda Shawna) wystąpili m.in. w  imponującym rozmachem niemym filmie  Intolerance (Nietolerancja, 1916) w reżyserii Davida Warka Griffitha. Film wzmacniał też z popularność gwiazd tanecznej sceny. Np. Anna Pawłowa wystąpiła aktorsko w filmie Niema z Portici (1916), a osiem lat później na filmie uwieczniony został jej taniec (m.in. Umierający łabędź), zarejestrowany podczas przerwy na planie filmu The Thief of Bagdad w reż. Raoula Walsha.

[9] Doskonały przykład takich konwencji stanowią np. realizacje Busby’ego Berkeleya, m.in. adaptacje musicali, w których choreografia komponowana była pod kątem filmowania z niedostępnych dla teatralnego widza perspektyw – np. z góry (m.in. Kaleidoscopic Dance) lub bezpośrednio ze sceny (np. zespołowe sekwencje choreografii sfilmowane jako przejazd kamery wzdłuż szeregu tancerzy). Wiele z tych konwencji weszło na stałe do kanonu i oddziałało także zwrotnie na styl choreograficzny broadwayowskich musicali.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *